Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kumihimo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kumihimo. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 7 lutego 2012

Coś starego, coś nowego

Dzisiaj nie będę zbytnio się wysilać nad notką, bo wróciłam ciut przeziębiona i marzę tylko, żeby z kubkiem ciepłej herbaty znowu zapaść się pod pierzynkę. Zaledwie resztkami siły woli wstałam, wyciągnęłam namiot bezcieniowy, żeby sfotografować zakładki, które zrobiłam jeszcze przed wyjazdem, oraz bransoletkę kumihimową, która powstała już po powrocie. Oczywiście zapomniałam sfotografować jednej rzeczy, ale to niespodzianka co to będzie, myślę, że pojawi się w następnym poście.
Zacznę może od najstarszej pracy- bransoletka szydełkowana z koralików toho. Nie wyszła mi tak, jakbym sobie życzyła, bo jest za krótka i musiałam ją sztukować onyksami, które też nie do końca mi tu pasują. Będę ją przerabiać dalej.


Teraz trzy zakładki. Przed kiermaszem powstały ich cztery, ale jedna się sprzedała (z sówką).
W ogóle mam wrażenie, że moje zakładki zaklinają trochę rzeczywistość :D Jak zrobiłam zakładkę z koniczyną, to znalazłam zagubiony zegarek. Jak zrobiłam zakładki ze śnieżynkami, to od razu w Polsce rozpoczęły się srogie mrozy. Czekam tylko, aż zakwitną kwiatki, bo przecież ta ostatnia z kwiatkiem jest :)




I już na sam koniec bransoletka kumihimo. Na zdjęciach kiepsko widać, ale ten najciemniejszy kolor to głęboki granat.
Jak już jesteśmy przy kolorze granatowym, to czy dzieliłam się z Wami swoimi przemyśleniami na temat tej nazwy? Kamień granat ma kolor... hmmm... czerwony, coś jak wino czerwone. Jabłko granatu z wierzchy jest żółto-czerwonawe (zależy jak bardzo dojrzałe), w środku pestki są mniej więcej (albo powinny być) w kolorze takim, jak kamień- granat (chociaż ostatnio trafiły mi się jakieś fioletowe...). Granat (ten, co wybucha) jest zielony. Natomiast kolor granatowy to ciemnoniebieski. Czy ktoś jest w stanie mi to wytłumaczyć? :)

Dziękuję za Wasze odwiedziny i pozostawione komentarze.
Jednocześnie przypominam o wciąż trwającym candy- wystarczy kliknąć na obrazek na samej górze na pasku po prawej stronie :)

niedziela, 15 stycznia 2012

Breloczek- długi, cętkowany, kręty...

Może trudno powiedzieć, żeby był cętkowany, ale kręty na pewno jest, no i długi również- sama część pleciona ma 16cm, a zapięcie dodaje ok 5cm. Idealny do szybkiego odnajdywania kluczy w damskiej torebce :) zostawiam go sobie, bo od dosyć dawna cierpię na brak breloczka. Najpierw z jednego urwała mi się miniaturowa matrioszka, potem na drugi, decoupagowy (mojej własnej roboty) mamie wylał się atrament z długopisu. Kolejne breloczki, jakie robiłam, szybko znajdywały sobie nowych właścicieli, ale tego nie oddam :) Przyda się w mojej ogrooooooomnej torbie :)



sobota, 14 stycznia 2012

Kumihimo- po raz pierwszy

Po pierwsze- przypominam, że tylko do jutra do około godziny 14 można licytować moje bransoletki przekazane na aukcje WOŚP. DOSTĘPNE TUTAJ


Po drugie- zapowiadane nowości :) Kumihimo :) Myślałam, że to jest niesamowicie skomplikowane, trudne i wymagające precyzji, ale... :) Można przy tym się odprężyć, robi się szybko i przyjemnie :)

Pierwsza- Spacer brzegiem morza- w kolorze błękitnej wody i piasku, ozdobiona rozgwiazdowym charmsem (coś ostatnio za mną gwiazdeczki chodzą).

Potem zaczęłam pleść drugą, ale przyszła mama i powiedziała, że ona też chce spróbować :D I nagle bransoletka ma 30cm długości :D Muszę trochę jej rozplątać, żeby miała odpowiednią długość.
Brak mi wyczucia, ile sznurka trzeba nałożyć. W pokazywanej powyżej bransoletce było go o wiele za dużo. Natomiast w tej poniżej (dziękuję wizażowej Astartis) bałam się, że zabraknie mi czarnego. Efekt bardzo mi się podoba, ale dla tych, którzy chcieliby spróbowac tego wzoru od razu mówię, że jest sznurko-chłonna (chodzi o rząd zewnętrzny, u mnie czarny).


I na sam koniec zakładeczka- z koniczynką na szczęście. Tata stwierdził, że koniczyna kojarzy mu się z logiem PSL-u. Nie wnikam, mi tam kojarzy się z Irlandią i Dniem Św. Patryka, ale ok. W każdym razie to "kolejny egzamin"- Prawo żywnościowe i zarządzanie rolnictwem. Żeby choć trochę z rodzimą partią miało wspólnego...