wtorek, 16 sierpnia 2011

O rynku półfabrykatów w Lublinie- słów kilka

Ech, jeszcze nie minęlo mi to wzburzenie po tym, jak za 4 pary zapięć do bransoletki, jedną bazę pierścionka i jedną parę klipsów zapłaciłam... 25,50. Za półfabrykaty metalowe. I jeszcze chciałam coś dorzucić, ale usłyszawszy cenę o mało co nie zeszłam na zawał w sklepie. W związku z tym postanowiłam nakreślić parę zdań na temat tego jak wygląda kupowanie półfabrykatów w Lublinie.
Otóż w Lublinie znane mi są tylko dwa miejsca, gdzie można kupić coś do biżuterii (oczywiście, poza moim biurkiem, gdzie mam komputer i internet, zamawiam, klikam i za 2-3 dni jest już u mnie wszystko). Jednym z tych miejsc jest malutki sklepik- w zasadzie taka kanciapa- w bramie przy ul. Świętoduskiej. Byłam tam ostatnio pół roku temu. W środku siedzi pewna pani- emerytka, na ladzie porozwalane kawałki linki jubilerskiej, drucika, sznurków, szklanych koralików. Ogólnie pani zamawia półfabrykaty dla siebie i sprzedaje gotowe prace, ale można kupić też półfabrykaty. I w tamtym roku zachciało mi się kupić sieczkę opalu. Nie dość, że to, co pani chciała mi zaproponować, to był opalit, to jeszcze za sznur 20cm takiej sieczki chciała 8zł. Nie- dziękuję. Co do możliwości powybierania (a my, biżuteryjki, lubmy chyba grzebać, patrzeć i w myślach układać gotowe kolczyki, wisiorki, bransoletki)- to nawet nie ma o czym tam mówić. Tylko gotowa biżuteria jest jakoś wyeksponowana, natomiast koraliki i części leżą w jakichś workach, woreczkach, miseczkach- pod szklaną ladą, pod krzesłem, na podłodze, na półce za panią.
Z drugiej strony jest w Leclercu pasmanteria Bocian. Nie chcę im robić złej reklamy, bo nawet dosyć lubię to miejsce. Prócz tradycyjnych guzików, wstążek, igieł, można tam znaleźć rzeczy do decoupage'u (szkoda, że drewniane decorabilia sprowadzają z Włoch ze Stamperii i są tam drogie jak nieszczęście, a przecież w Polsce można kupić to samo znacznie taniej), rzeczy do scrapbookingu, biżuterii. Właśnie- biżuterii. niby wszystko ładnie wyłożone, och i ach, ale pozostaje pewien problem- cena. Jako że sklep praktycznie nie ma konkurencji na rynku lubelskim może dyktować sobie ceny, jakie im się zamarzą. Para metalowych bigli kosztuje 1,60zł. Toż przecież na allegro można kupić 50 par za złotówkę! Rozumiem, sklep musi zarabiać, ale taka przebitka to, moim zdaniem, już bardzo dużo.
Dobra, bigle mamy, trzeba coś na nich zawiesić. Są kryształki Swarovski. Oczywiście również droższe niż w innych miejscach, ale nie aż tyle razy, co bigle ;) (rivoli 10mm od 4,60 do 6,60- w zależności od koloru). Cenę można jeszcze jakoś przeżyć, ale kurcze- kryształki mają być w jednym kawałku i niezarysowane, tymczasem kilkanaście rivoli jest wrzuconych rasem do szufladki, bok w maleńkiej przegródce tłoczą się jakieś teardropy. Jest trochę ceramiki, jakieś kamienie naturalne, sznurki i... rzemienie! Super, właśnie dzisiaj zobaczyłam piękny skręcany rzemień. Miał ok. 7mm grubości, pomyślałam, że przyda mi się do jakiejś bransoletki. Pytam o cenę- 29zł za metr. Obok leżał grubszy- 40zł za metr. Ekstra.

Wiem, że czasem wpada tu jakaś Lublinianka albo ktoś z okolic. Dziewczyny, może połączmy siły i róbmy wspólne zamówienia z neta? Do tej pory oczywiście zamawiałam z allegro i sklepów internetowych, traktując bociana jako zło ostateczne. Ale jak w iesiącu zamawia się np. z 4 różnych miejsc i płaci się w każdym oddzielnie za wysyłkę średnio 6zł, to wychodzi 24 zł za samą wysyłkę  (albo z onyks.eu- 12złotych za zakupy hurtowe). a gdybyśmy tak rozłożyły koszty to więcej by nam w portfelu na koraliki zostawało ;) Co Wy na to? W innych miastach to działa ;)

15 komentarzy:

  1. faktycznie duża różnica w cenie. yhh. ja niestety jestem z warszawy, więc nie możesz na mnie za bardzo liczyć w tej kwestii.

    chciałam Cię poinformować, że otrzymujesz ode mnie wyróżnienie! ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Napisałam maila na ten temat

    OdpowiedzUsuń
  3. a ja się wypowiem na temat zaopatrzenia pasmanterii, bo sama w takowej pracuję. Przykład tu podanej Samperii, no cóż, czasem jest tak, że sklep ma obowiązek zamawiać u takiej a nie innej firmy, ponieważ jest sklepem patronackim. A co do cen bigli stacjonarnie - w Olsztynie są trzy miejsca gdzie można je kupić, u mnie w sklepie to cena 3 (trzy!)zł za parę, chore i niezdrowe, ale co poradzić, właściciel tyle żąda a ludzie świadomi, a może nie płacą, a skoro kupują, za tyle to po co robić tańsze...? eh. masakra.

    OdpowiedzUsuń
  4. Bigle- no ok, jak ktoś kupi 3-4 pary to jeszcze majątku nie wyda. Ale rzemień w takiej cenie? Lekka przesada. Znajoma napisała, że za taśmę cyrkoniową płaci się tam 65zł. Niestety, bez konkurencji dyktują takie, a nie inne ceny, jakby w Lublinie był chociaż jeszcze jeden porządny sklep z półfabrykatami to ceny pewnie byłyby znacznie niższe.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja z chęcią przyłączyłabym się do zamówień. Co prawda z Lublina nie jestem, ale przecież 1 może zamówić coś w 1 sklepie druga w innym i potem podesłać sobie zwykłym priorytetem.

    OdpowiedzUsuń
  6. Wilandra,myślę,że taki sposób to w sumie na jedno wychodzi i tak płacisz kilkakrotnie za przesyłkę

    OdpowiedzUsuń
  7. niestety Bocian zawsze wiódł prym w Lublinie, ale tylko dlatego, że był i jest w zasadzie jedyny na naszym rynku...niestety kiedyś byłam zmuszona, nie miałam wyjścia i zaopatrywałam się tylko u nich, dopóki nie pojawiły się sklepy internetowe....zdecydowanie wolę zapłacić za przesyłkę, bo tyle samo zużyje benzyny na dojazd, albo bilety MPK i na jedno wyjdzie....ale życzyłabym sobie, aby powstał w końcu w naszym zaścianku super sklep dla "NAS" duszyczek z nutką artystyczną :)

    pozdrawiam i życzę wytrwałości w nauce

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam

      Juz jest sklep który powolutku odbierze klientów Bocianowi, sklep mieści się na Orlej 8 w piwnicy i ma ceny tylko trochę wyższe niż w internecie.

      Usuń
  8. http://koraliki-lublin.pl/

    OdpowiedzUsuń
  9. byłam dziś na Orlej. faktycznie, widać, że to nowo powstały sklep, ale ceny mają po prostu REWELACYJNE! ponad połowę taniej niż w Bocianie. fakt, sklep trudno znaleźć, ale moim zdaniem warto wysilić oczy.

    OdpowiedzUsuń
  10. Hej dziewczyny, ja także bawię się od pewnego czasu w ręcznie robione kolczyki
    Zapraszam do obejrzenia moich prac pod adresem:
    http://www.facebook.com/pages/Kolczyki-Artystyczne/145689835585380
    gorąco polecam i zachęcam do miłej współpracy.

    OdpowiedzUsuń
  11. Teraz,od niedawna można kupić podstawowe elementy w sklepie ANTYKARNIA na ulicy Zielonej 3. Nie jest to wielki wybór, ale zawsze coś. Ceny umiarkowane. Pozdrowienia.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  13. Dziewczyny, może chcecie odkupić moje przydasie? Wyprzedaję za bezcen, bo już nie będę się tym zajmować, a zostało mi jeszcze ze 20 kg. Wszystko popakowane w małe woreczki, podzielone na paczuszki, jak w sklepie, tylko dużo taniej. Mój e-mail monikamm22@wp.pl, lub zapraszam na facebooka tutaj- https://www.facebook.com/groups/889701207780300/. Zapraszam i pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń